MOOC vs The Panic Monster

Ostatnio stałem się fanem (może nawet groupie:) otwartych, online’owych źródeł wiedzy. Są zawsze dostępne, często sygnowane przez światowych ekspertów i przede wszystkim darmowe.

Uważam, że zarówno w samorozwoju jak i edukacji korporacyjnej (MSP też:), tego typu materiały są przyszłością. Nawet największej firmy nie stać na produkcję wszystkich potrzebnych materiałów szkoleniowych (i nie mówię tu wyłącznie o koszcie produkcji contentu, ale także m.in czasie ekspertów i uczestników szkolenia)

Zamiast wynajdywać na nowo koło lepiej wykorzystać sprawdzone na rynku rozwiązania.

Sieć oferuje nam nieporównywalne z niczym innym źródło wiedzy, które możemy bez problemu wykorzystać w naszych inicjatywach rozwojowych. Ostatnio polecałem Wam TEDy jako świetny element do blendowania w ścieżkach i programach szkoleniowych. Dzisiaj mam nadzieję przekonać Was do wykorzystywania MOOCów w Waszych firmach (i prywatnie:)

Zazwyczaj uczymy się impulsowo – zaisujemy się na szkolenie (albo dostajemy ilearning do przekikania:), w wyznaczonym terminie je kończymy i wracamy do pracy, zapominając po drodze 80% z tego co trener/awatar próbował nam przekazać (o ile wykazaliśmy w ogóle chęć współpracy i pogłębienia naszej wiedzy:)

NIe przeprowadzałem badań naukowych, ale z obserwacji raportów szkoleniowych wyraźnie widać, że większość z nas odkłada działania rozwojowe do ostatniej możliwej chwili (ostatniego dnia wszyscy atakują i LMS staje w ogniu:) Tim Urban świetnie o tym opowiedział podczas swojego wystąpienia na TED – Inside the mind of a master procrastinator

Przywołał on postać naszego legendarnego sprzymierzeńca – potwora Panic Monster, który w chwili ostatecznej beznadziei, gdy zbliża się deadline, aktywuje nas do działania:) Niestety czasami przychodzi za późno i musimy przełknąć gorzki smak porażki (zamiast bąbelków Don Perignon:)

MOOCi przychodzą nam z pomocą. Dla mniej wtajemniczonych szybka definicja:

MOOC – Massive Open Online Course – to kursy online, przygotowane przez wykładowców najlepszych uczelni na świecie często we współpracy z przedstawicielami biznesu. Ich struktura przypomina trochę studia podyplomowe. Materiały w formie wykładów video, ebooków, publikacji online są podzielone na tygodnie. W międzyczasie mamy do wykonania różne zadania, zdajemy testy (oceniamy też innych:) i bierzemy udział w dyskusjach z innymi uczestnikami z całego świata. Kursy w wielu przypadkach są darmowe i musimy jedynie zapłacić za certyfikat ukończenia (jeżeli go chcemy)

To czym się różnią od typowych szkoleń online to przede wszystkim rozłożenie w czasie, różnorodność form i mocny aspekt społecznościowy. Nie musimy już czekać do ostatniej chwili na Panic Monstera, bo co tydzień musimy zapoznać się z określoną listą materiałów.

Najpopularniejsze MOOCowe platformy to: Coursera, edX, Udacity Zajrzyjcie na ich strony i wszystko stanie się jasne:)

Najlepsze dla nas – e-learningowych korpomaszyn jest to że lista dostępnych kursów cały czas rośnie. Znajdziecie materiały dotyczące bankowości, psychologii, nauki języków, przywództwa i wiele innych. Łącząc je z innymi źródłami wiedzy w Waszej firmie przechodzicie z etapu szkolenie-wydarzenie na kolejny level szkolenie-proces. Wasi ludzie rozwijają się ciągle nie skokowo, dostają dostęp do aktualnej i wyselekcjonowanej wiedzy, pod którą podpisują się bardzo rozpoznawalne brany na rynku tylu MIT czy Google. Pachnie sukcesem?:)

Wasza rola to wdrożenie MOOCów w firmie tzn. takie zaplanowanie procesu, aby zachęcić ludzi do ich wykorzystania w swoim rozwoju. Światowe statystyki pokazują, że póki co zdawalność (ukończenie) MOOCów jest na poziomie 4%, i tylko ok 7% firm na świecie w ogóle zainteresowało się tym tematem (wcześniej była to inicjatywa bardziej nastawiona na studentów). Jest więc wyzwanie (ale też szansa na sławę;)

Trzeba pamiętać o barierach, z którymi będą musieli się zmierzyć uczestnicy – nowa technologia, język (MOOCi w większość się po angielsku) i zmiana myślenia o szkoleniach online (jako ciągły proces). Nie obędzie się na pewno bez odpowiedniej komunikacji prezentujące benefity oraz w niektórych firmach konkursu z nagrodami:)

Jako pierwszy krok we wdrożeniu MOOCów polecam Wam znalezienie i ukończenie jakiegoś samodzielnie. Ja jestem teraz w trakcie kursu na portalu Coursera – Learning How to Learn: Powerful mental tools to help you master tough subjects, i mogę go polecić wszystkim osobom uczącym, trenerom i zajmumących się edukacją (zdalną i tą drugą mniej wylansowaną;)

Do boju! Usuńcie z Waszego życia Panic Monstera!:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s